Eko Eno czyli nowe po staremu

0
647

menade 5Nasi importerzy poświęcają coraz więcej czasu i energii na poszerzanie oferty win ekologicznych. Efekty widać na półkach. Przynajmniej w sklepach specjalistycznych. Bez problemu znajdziemy wina certyfikowane z Włoch, Francji, Hiszpanii, Niemiec, USA czy Nowej Zelandii. Ostatnio nawet miałem przyjemność obcowania z ekologicznym winem z Bali. Pytanie jednak zasadnicze, jaka jest różnica między winem ekologicznym a „klasycznym”?

Aby właściwie odpowiedzieć na to pytanie, sięgnę po wzorzec winnicy prowadzonej w sposób ekologiczny. Dla mnie takim jest nim hiszpańska winnica Menade. Próżno szukać jej win w Polsce, mimo iż producent cieszy się niemałym uznaniem, czego dowodem są liczne Złote Medale na francuskich targach Millesimé Bio. Winnica należąca do rodziny Sanz (z sukcesem zarządzana przez rodzeństwo Marco, Richarda i Alejandrę), jest pionierskim projektem ekologicznym w rejonie Rueda. Co czyni ich produkty organicznymi? I czy rzeczywiście warto po nie sięgać? Poniżej 8 czynników odróżniających ekologiczne wina Menade od win „klasycznych”.

menade 3

1. Ręczny zbiór winogron (w opozycji do maszynowego). Pracownik winnicy obcina jedynie kiście winogron, w skrajnych przypadkach zbiera wyselekcjonowane owoce. Maszyna zaś, wraz z winogronami, zbiera liście, łodygi, odcięte gałązki. Jednakże nie świadczy to jeszcze o ekologicznym winie, ręczny zbiór winogron praktykuje się w przypadku większości winnic jakościowych.

Menade 8

2. Użycie „carbonic snow” podczas zbiorów (od momentu zbioru do wyciskania soku). Carbonic snow uzyskuje się poprzez rozprężanie ciekłego CO2 pod ciśnieniem atmosferycznym. Połowa ciekłego CO2 przechodzi w postać gazową, a druga połowa zamienia się w śnieg CO2. Jest to produkt całkowicie naturalny. Suchy lód, czy też śnieg, nie roztapia się, lecz przechodzi z fazy stałej w fazę gazową w warunkach ciśnienia atmosferycznego. Ponadto wytwarza on bakteriostatyczną atmosferę, która poprawia jakość chłodzonych produktów, zapobiegając ich utlenianiu. Tylko nieliczni winiarze pozwalają sobie na taki luksus.

menade 4

3. Wykorzystanie naturalnych drożdży, znajdujących się w winogronach. Są bardzo trudne do kontrolowania, stąd popularne „dzikie drożdże” (w opozycji do drożdży szlachetnych Saccharomyces, wykorzystywanych między innymi do produkcji wina). Znakomitym przykładem ujarzmienia dzikich drożdży jest Chateau Musar.

menade 2

4. Naturalne metody leczenia roślin – do ochrony winorośli nie używa się środków chemicznych, pestycydów, a jedynie wywary z roślin lub serwatkę.

5. Brak siarczynów w winie – jedynie prawdziwie ekologiczne wina mogą poszczycić się ich minimalną zawartością ( siarczyny występują w każdym winie, nawet jeżeli nie zostaną dodane w procesie produkcji, są naturalnym produktem fermentacji). Wina ekologiczne posiadają do 15 mg/l SO2. Według prawa unijnego dozwolona zawartość SO2 w winie wytrawnym nie może przekroczyć 210 mg/l.

menade 1

6. Do produkcji wina wykorzystywana jest winorośl sprzed filoksery, bez szczepienia (wina Tinta de Toro).

7. Ograniczona filtracja wina – dzięki temu zabiegowi wino jest bardziej aromatyczne, esencjonalne, ale też mętne, z osadem. Tymczasem wina klasyczne są filtrowane kilkakrotnie, dzięki temu uzyskują krystaliczną przejrzystość i pełnię koloru. Niestety każda filtracja wpływa negatywnie na jakość wina.

8. Każda butelka wina posiada certyfikat – w przypadku winnicy Menade jest to Certified Natural Organic.

Wina ekologiczne posiadają niestety kilka wad. Po pierwsze cena. Ze względu na czas, wysiłek i złożoność produkcji, wina te są zazwyczaj znacznie droższe od swych odpowiedników „klasycznych”. Po drugie wrażliwość. Ze względu na proces produkcji, wino jest bardzo wrażliwe na temperaturę, drgania, światło.  Znacznie łatwiej się psuje, trudniej starzeje. Po trzecie wygląd. Niestety w kieliszku wino nie prezentuje się najlepiej, jest mętne, z fusami i osadem na dnie (w zależności od producenta). Niemniej z nieskrywaną ekscytacją  sięgam po kieliszek organicznego wina. Bo to przecież ślad dążenia do doskonałości człowieka z drugiego końca świata.

Istnieją również winnice uzależniające zbiór winogron od faz księżyca, cieków wodnych i energii kosmicznej, ale o tych więcej, gdy osiągnę szósty stopień Masona. Póki co, jestem zwykłym cyklistą.

tekst: Marcin Słaby

Zdjęcia: www.menade.es

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ