Gamay nie taki znowu Nouveau

Tekst: Marcin Słaby

Oceniając satysfakcję z piątkowego wieczoru pod kątem doboru odpowiednich płynów, niekoniecznie gaszących pragnienie, powiem krótko: trudno o lepszy wybór. Szukałem nietuzinkowego „sofisty” (myśl: dobrego towarzysza sofy, nie Protagorasa), najlepiej czerwieni nie muśniętej beczką. Wybór padł na Francję. Le Poguelin 2016, Isabelle&Bruno Perraud. Czysty Gamay w swej najlepszej odsłonie. Wino ekologiczne (od 2018 DEMETER!), niefiltrowane, bez użycia siarczynów podczas winifikacji. Winnica położona w gminie Vauxrenard (Côte de la Molière), Beaujolais.

Aromaty atakują natychmiast po otwarciu butelki, dominują maliny, jeżyny, truskawki i zioła. Dzięki maceracji całych kiści wino jest w smaku ciepłe, intensywne, owocowe. Świetnie zbalansowane, imponująco harmonijne. Najlepiej pasuje do: wieczorny wypad na sopocką plażę, ciepły wieczór w ogrodzie, świetny kompan książki i sofy. Do jedzenia też się nada. Koniecznie schłodzić do około 13 stopni. Nie pamiętam, kiedy po raz ostatni odczuwałem tak szczerą i nieskrywaną przyjemność z picia Gamaya.

Wino dostępne w ofercie http://www.zielonebutelki.pl