Muzeum korkociągów

Dziś wracamy do miejsca, w którym rozkoszowaliśmy się winem i artystycznymi wrażeniami. Miejsce unikalne w swoim charakterze, chociaż podobne muzea można znaleźć między innymi we Włoszech, Hiszpanii, Niemczech, Grecji i we Francji. Jest ich 6 w Europie, za oceanem znane jest jedno usytuowane w Stanach Zjednoczonych. Winnica w Prowansji jest jednym z dwóch francuskich i najbardziej znanym i posiadającym najwięcej eksponatów. Pośród ponad 1200 egzemplarzy można spotkać najstarsze okazy pochodzące z XVII wieku. Historia muzeum sięga 1993 roku kiedy po raz pierwszy muzeum pokazało swoją kolekcję. Ives, właściciel muzeum i winnicy, rozpoczął zbieranie swojej kolekcji przez przypadek: podczas wizyty w Paryżu trafił na aukcję na której zamiast obrazów odbywała się licytacja kolekcji korkociągów. Ciekawość zamieniła się w transakcję i tym samym 800 korkociągów trafiło do tej sympatycznej winnicy.

1

2

3

Niestety podczas naszej wizyty nie udało się porozmawiać z właścicielem, pomimo że byliśmy umówieni, nie mógł pojawić się na spotkaniu ze względu na swoje obowiązki – był w tym czasie także merem pobliskiego miasteczka. A jest to ciekawy człowiek, znany jest szerzej publiczności filmowej jako reżyser znanej „Emanuelle“.

Ale wracajmy do korkociągów. Dzięki uprzejmości osoby zarządzającej mogliśmy wykonać kilka zdjęć w przestrzeni muzealnej. Nie jest ona duża, ale zorganizowana w uporządkowany sposób, dzięki czemu można przy każdej gablocie mogliśmy rozkoszować się innym rodzajem korkociągów.

4

5

A paleta tych narzędzi jest niezwykle szeroka. Ich poznawanie i odkrywanie wspomaga mały przewodnik, który ku naszemu ogromnemu zaskoczeniu otrzymaliśmy w języku polskim. Niespotykana jak na Prowansję sytuacja, polskojęzyczne opisy i przewodniki, spotykaliśmy dotychczas jedynie w dużych zamkach nad Loarą. Wśród oglądanych zza szkła okazów można znaleźć korkociągi w formie nożyczek, z widelcem lub łyżeczką z drugiej strony, w formie klucza, wykonane z rogów, będące zegarkiem, a także wiele seksownych, głównie „męskich“.

6

Zwiedzanie trwało dobre pół godziny, chociaż korytarz miał może 20 metrów długości. Było przyjemnie, chłodno a po wyjściu czekała na nas zamówiona butelka czerwonego wina. Idealna na wieczorny relaks.

Tekst: Tomasz Ignaciuk